Piątkowy wieczór. Prowadzę obserwację. Czy na pewno jesteś sobą przy nim? Oraz to, że mój chłopak jest wspaniały. Czekamy dalej na wiosnę. Na piętrze grają na saksofonach. Wychodzimy przed świtem. Niestety kończy się jak w tej bajce, tej o nie jedzeniu hot-dogów...
jedzenie hod-dogow na stacji beznzynowej grozi urazami zoladka!!! prosze sie sluchac moich dobrych rad!:D => Angel
OdpowiedzUsuń